Dane kontaktowe
ul. Okopowa 25
01-059 Warszawa
 
Telefon: (22) 632-10-59

tel/fax (22) 631-03-57

oferta@okopowaflagi.pl

 

Godziny otwarcia: Pon.-Pt. 9:00-17:00 Sob. 9:00-13:00

W naszej ofercie między innymi: Flagi państw, godła, urny wyborcze, sukno -
Zapraszamy!

 

Po co mi flaga...

 
Po co mi ta flaga?
 
Czy warto ją wywieszać? Przecież nie jestem urzędem. Co sobie sąsiedzi o mnie pomyślą? A jak to montować?
 
Te pytania czasem słyszymy od klientów, którzy przypadkowo do nas wchodzą zaintrygowani nazwą „Artykuły Propagandowe”, bądź wyglądem wystawy. Na pytanie „dlaczego wywieszać flagę?” odpowiadamy zwykle „dlaczego nie?”. W Stanach Zjednoczonych czy Szwecji przyjęty jest zwyczaj że flaga jest wywieszona cały rok. Pamiętam jak wielkie wrażenie na mnie zrobił widok małych domków u wejścia do portu w Sztokholmie, gdzie przed każdym domem był maszt i powiewały flagi szwedzkie. W naszym kraju flaga wywieszona na prywatnym balkonie w dzień święta narodowego jest ciągle zjawiskiem rzadkim. Wydaje mi się, że winna jest tu nasza historia najnowsza. Gdy po pierwszej wojnie światowej Polska znów pojawiła się na mapach, nikt nie wstydził się okazywać patriotyzmu. Z opowieści osób starszych wiem, że np. 11 listopada cała Warszawa wręcz tonęła we flagach biało-czerwonych. Po drugiej wojnie światowej okazało się, że musimy wywieszać flagi w rocznicę dziwnych wydarzeń. Jakaś rewolucja październikowa, jakiś manifest lipcowy. Jeszcze obok obowiązkowo musi być flaga czerwona. Nie można było natomiast upamiętniać świąt, które do tej pory przyzwyczajeni byliśmy świętować. Przypomina mi się serial „Alternatywy 4” i rozmowa na temat flag dzielnicowego (w tej roli sam Stanisław Bareja) ze Stanisławem Aniołem (Roman Wilhelmi):
 
-Flagi trzeba powiesić.
 
-Panie sierżancie, ja zawsze w to robotnicze święto to już tam nie ma...
 
-Nie o to chodzi.
 
-Ta.
 
-Drugiego to jeszcze mogą sobie wieczorem prawda wisieć, ale żeby potem mi zaraz zdjąć, żeby nie płowiały. Rozumiemy się?
 
Naturalnie wszyscy wtedy rozumieli naturalna wiec była niechęć do wywieszania flag w ogóle. Skoro wtedy kiedy chcę mi nie wolno, a kiedy nie chcę to mi każą. Ofiarą tej sytuacji w Polsce stał się zwyczaj spontanicznego wywieszania flag. Kojarzyło nam się to z niechcianym przymusem, a prawdziwym patriotą był ten kto flagi nie wywiesza.
 
Zapewne minie jeszcze trochę czasu zanim na nowo przyswoimy sobie nawyk upamiętniania ważnych dla Polski dat przez wywieszenie flagi. Najważniejsze to dać dobry przykład. Są miejsca gdzie nie ma ani jednej flagi, są i takie gdzie flagi są prawie na każdym domu. Różnica jest taka, że ktoś kiedyś pierwszy wywiesił flagę, sąsiad zobaczył i zrobił to samo. Po kilku latach dom bez flagi stał się rzadkością. Ważne by się odważyć być tym pierwszym, drugim i kolejnym. Mamy z czego być dumni, mamy o czym pamiętać i mamy też dzieci którym warto pokazać, że patriotyzm to nie tylko puste słowo.